Dakłas z włoskimi orzechami

Dakłas / Dacquoise jak u Sowy – tylko 7 składników!


Dakłas / Dacquoise jak u Sowy – tylko 7 składników! Bezę w tym wydaniu swego czasu chętnie konsumowałam w cukierniach Sowy. Jeśli uwielbiacie słodkości tak jak ja, to gorąco Wam ją polecam :) Krucha, chrupiąca beza i krem z dodatkiem kajmaku oraz daktyli i orzechów włoskich to prawdziwa rozkosz dla podniebienia :)

Dacquoise jak u Sowy – Składniki:

  • 6 białek jaj
  • 300g cukru
  • 100g suszonych daktyli
  • 100g orzechów włoskich
  • 250g serka mascarpone
  • 300g śmietanki kremówki 30% lub 36% (najlepiej UHT)
  • 150g kajmaku
  • szczypta soli (opcjonalnie)
  • cukier puder + gorzkie kakao do oprószenia bezy (opcjonalnie)

Ciasto dacquoise (dakłas) z daktylami i orzechami włoskimi

Dacquoise jak u Sowy – Wykonanie:

  1. Białka (powinny być w temperaturze pokojowej) ubić na sztywno na najwyższych obrotach miksera (można dodać szczyptę soli, by łatwiej się je ubijało). Gdy białka będą już sztywne dodawać stopniowo cukier, dalej miksując (kilka minut – do czasu aż masa będzie biała i lśniąca, a także dość ‘sztywna’ – czyli po przeciągnięciu palcem powinien zostać trwały ślad, a po odwróceniu miski białka powinny się jej trzymać, a nie wypływać).
  2. Daktyle i orzechy posiekać na mniejsze kawałki. Połowę daktyli i orzechów wmieszać łyżką w ubitą masę z białek.
  3. Rozgrzać piekarnik do 180 st.C.
  4. Na papierze do pieczenia narysować dwa kółka o średnicy ok. 22-23cm (można też upiec bezy prostokątne wedle uznania, byleby obie były równej wielkości), przełożyć na blachę i wypełnić oba koła masą bezową i wyrównać.
  5. Gotową blachę wstawić do piekarnika, grzanie góra dół, i zmniejszyć temperaturę do 140 stopni. Piec bezy przez ok. 90 minut (bezy powinny się nieco zarumienić, a przy dotyku powinny być suche i chrupkie). Po tym czasie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić bezy do wystygnięcia na kilka godzin lub całą noc.
  6. W misce wymieszać ze sobą mascarpone i masę kajmakową.
  7. Śmietankę kremówkę (najlepiej UHT) ubić na sztywno i dodać do masy z mascarpone i kajmaku, wymieszać. Dodać pozostałe posiekane orzechy i daktyle, ponownie wymieszać.
  8. Na jeden blat wyłożyć wcześniej przygotowany krem i przykryć drugim blatem bezowym. Całość opcjonalnie oprószyć cukrem pudrem wymieszanym z gorzkim kakao. Smacznego!


Inspiracja: Wilk Syty

Spodobał Ci się ten przepis? Bądź na bieżąco!

65 odpowiedzi na “Dakłas / Dacquoise jak u Sowy – tylko 7 składników!

  1. Katarzyna :

    Mam takie pytanie. Chciałabym upiec bezy w środę i czwartek a złożyć ciasto dopiero w piątek wieczorem. Potrzebuje go na sobotę. Jak przechowywać bezy żeby były chrupkie?

    • SłodkaBabeczka :

      W szczelnie zamkniętym pojemniku – tak, by wilgoć się nie dostała do środka, bo wtedy bez zmięknie ;) Pojemnik przechowywać w ciemnym, suchym miejscu :)

  2. Agnieszka :

    Pytanie po raz kolejny. Dwie bezy nie mieszczą mi się w piekarniku.. czy lepiej piec jedna pod drugą. Czy oddzielnie tylko wtedy czy pierwsza bazę wyjąć po kilku godzinach czy tez zostawic na noc i co w tym czasie zrobić z masa, zeby sie nie popsula przez czas pieczenia pierwszej?

    • SłodkaBabeczka :

      Można upiec oddzielnie i po prostu po upieczeniu tej drugiej, obie bezy z powrotem wyłożyć do wyłączonego piekarnika, by się wysuszyły :)

      Niektórzy pieką też obie bezy jedna pod drugą, ale wtedy z termoobiegiem (temperatura powinna być ale wtedy niższa o ok. 20 stopni, by nie spalić bezy) – a podczas pieczenia należy obserwować je czy się za bardzo nie rumienią.

      Krem przygotować dopiero po wysuszeniu bezy.

    • SłodkaBabeczka :

      Prawdopodobnie zbyt duża wilgotność w lodówce albo beza nie była zbyt dobrze wysuszona przed złożeniem ciasta w całość.

        • SłodkaBabeczka :

          Patrz pkt 7 :)

          “Śmietankę kremówkę (najlepiej UHT) ubić na sztywno i dodać do masy z mascarpone i kajmaku, wymieszać. Dodać pozostałe posiekane orzechy i daktyle, ponownie wymieszać.”

  3. Beata Gruźlewska :

    Mnie wychodzi super z tego przepisu. Tylko piekę na termoobiegu. 5 minut na 180 stopni, potem skręcam na 140 i piekę/ suszę 90 min:-)

    • Olcia :

      Radzę piec osobno, jeśli włożysz jedną pod drugą ta na dole nie wyrośnie, mnie się tak w każdym razie zdarzyło więc nie próbowałam drugi raz :-)

  4. Jola :

    Faktycznie wyszedł jak u Sowy – przepyszny i prześliczny, rodzinka się zajadała, chociaż do dziś mają wątpliwości, czy jednak nie kupiłam. Stokrotne dzięki za przepis, this one is a keeper!

  5. EwaKa :

    Przecież to najzwyklejsza w świecie odmiana Pavlovej! Jak widzę cukiernia Sowa musiała wprowadzić własny akcent. Nie zmienia to faktu, że Pavlova w każdej wariacji jest moim ulubionym ciastem.

  6. Anonim :

    Zrobiłam. Torcik Prosty w wykonaniu i bardzo słodki Ale przepyszny. Napewno zrobię jeszcze nie raz. Rodzinie też bardzo smakował. Chociaż słodki to drugiego kawałka nie odmówili

  7. Kulinarne przeboje :

    Wioletta Wójcik to nie wina przepisu ;) najwidoczniej piekarnik był nieodpowiednio ustawiony (bo trzeba wziąć poprawkę,że piekarniki różnią się od siebie jednak mocą) i beza za słabo się wysuszyła

  8. Ania :

    A ja mam zawsze problem z bezą- niby jest wysuszona a ja jej nie mogę oderwać od papieru :( próbowałam już z temoobiegiem i bez. I to samo :(. Może jakieś rady?

  9. Łakomczuszek :

    Witam, jestem początkująca w pieczeniu i gotowaniu. Stad moje pytanie czy beze faktycznie się piecze przez 90 minut? I czy piec z termoobiegiem czy inaczej?

  10. gin :

    Uwielbiam! Tyle, że robię z kremem kawowym – tak, przynajmniej kiedyś, było u Sowy ;) Z kajmakiem całość jest dla mnie nieco za słodka :)

  11. Kasia :

    Robie ten tort od paru lat z przepisu innej blogerki. Wszystko podobnie. Powiem jedno,ktokolwiek go sprobuje,uwielbia!!! Bardzo slodki-w koncu to beza, kajmak, daktyle-ale najlepszy do kawy! Bardzo lubie korzystac z Pani przepisow! Wypieki sa pyszne! Jak tylko bede w Polsce zaopatrze sie w ksiazki

  12. Marta Milewska :

    To co podoba mi się na tym blogu to fakt ,ze potrawy sa smaczne ale i to ze zdjęcis potraw są..”prawdziwe”. Są to jasne ,ladne,kolorowe zdjęcia przedstawiające to co chcemy upiec /ugotowac ,odoznia sie tym od innych blogow /stron ,tam fotki są tak mocno wystylizowane,do zdjęc dodaje sie mase dodatkow,dziwnych perpektyw i obrobka fotoszopem -i jak juz dojdzie do skutku taki przepis..nasz wygladaja ..miernie w porownaniu do tych zdjęc.. A u Ciebie jest cieplo ,milo ,i real foto -takze jak cos upiekę z Twoich przepisów to mogę porownac czy wysokosc odpowiednia ciasta,czy kolor podobny..itd Bardzo mi się to podoba ,zostań przy tym
    Pozdrawiam

  13. Antypatycznie :

    Wiesz, że zapisałam przepis. Rzadko to robię. Uwielbiam bezę to raz, dwa to, że uwielbiam chodzić do Sowy. Mają tam przepyszną szarlotkę, tort i kawę. Trzy to to, że o dziwo ostatnio zaczęło chcieć mi się gotować. Czas teraz na pieczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.