mizeria na zimęmizeria na zimę

Mizeria na zimę


Mizeria na zimę do słoików, to pyszna propozycja na przetwory z ogórków. Moja Babcia często robiła takie ogórki na zimę, aczkolwiek pomijała koperek. Ja zaś lubię go dodać, chociaż nie jest on obowiązkowym składnikiem w tym przepisie.


Mizeria na zimę przepis

Oczywiście zimą można zrobić mizerię z ogórków szklarniowych, ale czasami, gdy nam się mocno spieszy, to taki słoików z ogórkami w postaci mizerii na zimę jest fajną alternatywą. Jeśli nie przepadacie za intensywnych posmakiem koperku, to możecie zmniejszyć jego ilość lub całkowicie go pominąć – taka mizeria na zimę do słoików i tak wyjdzie pyszna, obojętnie,czy dodacie do niej koperek czy nie.

Propozycji na podanie takich ogórków jest kilka. Można je podać tak po prostu, po przełożeniu ze słoika do miseczek. Można też odlać zalewę i dodać do ogórków śmietanę – tutaj również decyzja należy do Was – bo może być to gęsta kwaśna śmietana lub śmietanka kremówka wymieszana z odrobiną octu (lub więcej do smaku). Jeśli nie dodacie koperku do słoików, to właśnie po połączeniu ze śmietaną jest dobry moment, by taką mizerię dodatkowo oprószyć świeżo posiekanym koperkiem.

A jeśli szukacie przepisu na klasyczną mizerię, to koniecznie zajrzyjcie tutaj, pod ten link: mizeria.

Mizeria na zimę – Składniki:

  • ok. 3 kg ogórków gruntowych
  • 2 płaskie łyżki soli (najlepiej kamiennej niejodowanej do przetworów)
  • pęczek koperku (6 łyżek posiekanego koperku)
  • 4 łyżki octu (ewentualnie możecie dać więcej jeśli lubicie mocno kwaśne potrawy)
  • 2 łyżki cukru

mizeria na zimę przepis

Przepis na mizerię do słoików na zimę:

  1. Ogórki namoczyć w wodzie jeśli były zbierane sporo wcześniej, by nabrały jędrności. Następnie obrać je za skórki i pokroić w cienkie plasterki jak na mizerię. Można to zrobić w robocie kuchennym, na tarce lub na mandolinie do tarcia.
  2. Pokrojone ogórki wrzucić do miski, dodać sól, ocet oraz cukier i dokładnie całość wymieszać. Odstawić na około godzinę, by ogórki puściły soki.
  3. Kolejno posiekać drobno koperek (można pominąć) i dodać do ogórków, wymieszać. Całość (ogórki + powstałą zalewę) przełożyć do wyparzonych słoików (u mnie było to 6 słoików po 500 ml). Kolejno zapasteryzować słoiki w garnku z wodą przez około 7 minut od momentu zawrzenia wody.
  4. Taką mizerię na zimę można już zajadać po ostudzeniu słoików, ale najlepiej smakuje po kilku dniach. Smacznego!

Po zapasteryzowaniu niestety ogórki bledną, ale nie tracą na smaku :)

Jak pasteryzować mizerię z ogórków na zimę?

Przygotować garnek, który pomieści 6 słoików o pojemności 500 ml, dzięki czemu wszystkie słoiki będzie można zapasteryzować jednocześnie. Pamiętajcie, by słoiki najlepiej były tej samej wielkości. Na dnie garnka położyć ściereczkę, a na niej poukładać słoiki z ogórkami. Zalać je wodą do 3/4 wysokości. Doprowadzić wodę do wrzenia, Zmniejszyć moc palnika, by woda tylko delikatnie się gotowała, a słoiki nie obijały o siebie. Przykryć garnek pokrywką i gotować całość przez 7 minut od momentu zawrzenia wody. Jeśli użyjecie mniejszych słoików, to czas pasteryzacji należy skrócić do 5 minut. Po tym czasie wyłączyć gaz i słoiki wyciągnąć z garnka. Postawić je do góry dnem na blacie kuchennym i przykryć ściereczką. Pozostawić do całkowitego ostudzenia. Kiedy mizeria na zimę będzie już ostudzona, to można  przenieść słoiki do spiżarki lub do piwnicy (ważne, by było to chłodne, suche i zacienione miejsce). Można się cieszyć mizerią do słoików z ogórków gruntowych przez cały rok! Smacznego!

mizeria na zimę do słoików
mizeria do słoików

Spodobał Ci się ten przepis? Bądź na bieżąco!

4 odpowiedzi na “Mizeria na zimę

  1. Słaba :

    Niestety mizeria baaardzo slaba. Na szczęście zrobiłam tylko porcje. Dodam ze wszystko robiłam wedle wskazówek dokładnie ważąc i mierzac.

    • Paulina Jarosz :

      Słaba,bo? :) Za mało słodka, za mało kwaśna? W tekście ma Pani sporo opisanych wskazówek, mówiących o tym, co można dodać/zmienić, by trafić w swoje gusta smakowe – bo wiadomo, że jedni lubią bardziej kwaśne, drudzy mniej itd. ;) Więc za bardzo nie rozumiem tego komentarza, który nic nie wyjaśnia :) Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.